Przez cały tydzień srożył się sztorm który rozkołysał Bałtyk tak że fale zawijały się dookoła półwyspu helskiego i z impetem wpadały w ujście Wisły. W niedzielę wiatr osłabł i postanowiliśmy wykorzystać fale.
Padający deszcz ze śniegiem przerzedził szeregi chętnych i ostatecznie popłynęliśmy we dwóch. Jarek z Filipem robili zdjęcia z brzegu. Niestety w tych warunkach wiele zdjęć wyszło nieostro. Na szczęście część nadaje się do pokazania.










|